Tuesday, November 21, 2017

SZKOŁA MAKIJAŻU: Jak zyskać klientki na makijaż?



Cześć!

Jakiś czas temu zapoczątkowałam na moim kanale youtube cykl o nazwie Szkoła Makijażu. Postanowiłam, że poza standardowymi vlogami, recenzjami i tutorialami na moim kanale będziecie mogli uzyskać również treści typowo merytoryczne i edukacyjne kierowane szczególnie do początkujących wizażystów.

Jako wizażystka, która ma już ten luksus utrzymania się ze swojej pasji tym razem chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami i doświadczeniami związanymi z pozyskiwaniem klientek na makijaż okazjonalny. Jest to coś co spędza większości początkujących sen z powiek i niestety w akcie desperacji często sięgają po metody, które mogą w przyszłości źle rzutować na ich karierę i renomę. W filmie przedstawiam kilka sposobów które sprawdziły się u mnie i do tego mają charakter długofalowy.

Zapraszam do oglądania! Pamiętajcie by włączyć tryb HD :-)






Monday, September 4, 2017

Makijaże kursantki Karoliny / ślubny i wieczorowy


Ostatnio na lekcję makijażu wieczorowego przyszła do mnie wizażystka Karolina z Warszawy. Jak sama stwierdziła jej największy problem to makijaże ślubne i wieczorowe ponieważ boi się makijaży które są wyraziste, ciemne, makijaże z kreską, błyskiem etc. Miałyśmy co prawda pracować nad makijażem ślubnym i wieczorowym, jednak gdy kursantka powiedziała mi jaki ma problem z mocniejszymi makijażami ten pierwszy też postanowiłam zrobić nieco mocniejszy.

Zawsze podczas lekcji makijażu jedną stronę wykonuję ja, kursantka ma zaś za zadanie odtworzyć drugą stronę krok po kroku.


Nasza urocza modelka przed metamorfozą. Cieszę się gdy moje uczennice przyprowadzają na lekcje modelki które nie mają idealnych i proporcjonalnych twarzy ponieważ w późniejszej pracy też rzadko kiedy zdarzają się klientki o idealnych twarzach, którym pasuje każdy rodzaj makijażu. W tym przypadku elementem utrudniającym była opadająca powieka oraz wyskubane brwi, więc skupiłyśmy się na odpowiednim zamaskowaniu obu elementów.


Zaproponowałam mojej kursantce matowy makijaż z fioletową dolną powieką i gęsto klejonymi kępkami rzęs."Wyczyściłyśmy" skórę i poprawiłyśmy brwi dzięki czemu twarz nabrała wyrazu.


Kursantka pięknie poradziła sobie z pierwszym zadaniem - prawda, że nie widać różnicy między stronami? :-)


Przy drugim makijażu również postawiłyśmy na ciemne oko ponieważ to z tym Karolina miała większy problem. W tym makijażu zależało mi na tym, by oswoiła nieco sypkie pigmenty (w tym przypadku Inglot oraz Glazel) oraz nauczyła się blendowania cieni nieco szerzej niż tylko w obrębie rzęs. Czy tylko mi modelka w tym makijażu przypomina Evę Longorię?


W tym makijażu w ramach ćwiczenia praktycznego przykleiłam dla mojej kursantki również rzęsy na dolną powiekę - ponieważ o ile ten trick rzadko kiedy przydaje się przy makijażu wieczorowym, to dość często wykorzystywany jest podczas sesji zdjęciowych.


Mimo, że moja uczennica nadal boi się nieco szerzej wyciągać cienie, to uważam, że i z tym makijażem poradziła sobie świetnie i jeśli ktoś by tego nie wiedział, to miałby pewność, że obie połowy twarzy malowała ta sama osoba. 

Co myślicie o takiej metamorfozie, na który makijaż same byście się zdecydowały?





Thursday, August 24, 2017

MEDIOLAN, COMO, GARDA 06.2017 - Zdjęcia, film, porady na podróż



Hej!

W czerwcu udało mi się dorwać ekstremalnie tanie bilety do Mediolanu więc wybraliśmy się tam na 5 nocy. W tym poście pokażę Wam nieco miejsc i atrakcji które zrobiły na nas największe wrażenie.















Bardzo zależało mi na znalezieniu hotelu na którejkolwiek linii metra, która przejeżdża przez główne atrakcje takie jak plac przed katedrą Duomo dzięki czemu mieliśmy też dobre połączenie do dworca kolejowego z którego odjeżdżał również nasz transfer z i do Bergamo.

Ze względu na lokalizację przy metrze jak i wliczone śniadania wybrałam hotel Domenichino. Niestety nawet bardzo niski standard w Mediolanie jest w bardzo wysokiej cenie więc musicie się na to przygotować szukając noclegu, ponadto zapłaciliśmy w sumie dodatkowo przy wyjeździe koło 40 euro opłaty klimatycznej (we Włoszech jest ona najwyższa spośród większości europejskich miast - na to również lepiej się przygotować żeby nie być zaskoczonym).








Pierwszego dnia odwiedziliśmy główne atrakcje takie jak Zamek Sforzesco czy widniejąca powyżej Galeria Emanuelle II. W zamku znajdują się piękne galerie i wystawy dlatego namawiam na zwiedzenie ich. Jako, że byliśmy w czerwcu temperatura była niemal ponad 30 stopni, więc po zwiedzaniu odpoczywaliśmy w cieniu w parku Sempione, który znajduje się zaraz za zamkowym dziedzińcem.















Tego samego dnia odwiedziliśmy również
Cimitero Monumentale di Milano czyli takie nasze Powązki tylko w wydaniu XXL (lepiej widać to na filmie). Cmentarz jest tak duży że poszczególne rody mają tam swoje całe rodzinne kapliczki, wieloosobowe groby i pomniki, ławki czy fontanny. Największe wrażenie robią groby sławnych artystów i polityków. Po przejściu przez bramę znajdziecie billboard z rozpiską gdzie spoczywają najbardziej znane postaci.














Po Mediolanie poruszaliśmy się głównie metrem jednak parę razy udało nam się złapać zabytkowego trolejbusa i polecam podróżowanie tym środkiem transportu ponieważ wtedy najłatwiej załapać gdzie są jakie części miasta. Polecamy zakupić bilety dwudniowe na komunikację ponieważ te się najbardziej opłacają - kupicie je w automatach we wszystkich stacjach metra.













Nie odmówiliśmy sobie oczywiście (parokrotnie ;-)) typowego włoskiego jedzenia, świetnie smakuje w dzielnicy Navigli, czyli w dzielnicy kanałów wzdłuż których pływają turystyczne barki i jest mnóstwo knajp i barów.









 Dzielnica w której mieliśmy pokój była stosunkowo spokojna, połączenie kamienic mieszkalnych i biznesowej części miasta - wieczorami chodziliśmy do parku obok posiedzieć na świeżym powietrzu przy fontannach - właściwie dopiero po 20.00 zaczynała się tam wielogodzinna impreza i schodziły się tłumy nastolatków.











Okazało się, że w środku tygodnia trafiliśmy nawet na festiwal piosenki jednej z największych włoskich stacji radiowych więc mogliśmy posłuchać trochę rodzimych gwiazd - nie żebyśmy coś rozumieli, ale akustyka na placu Duomo nie do opisania, zwłaszcza gdy wszyscy znają słowa i śpiewają razem z wykonawcą :-)


Pod koniec wyjazdu wykorzystaliśmy dwa dni na podróże pociągami nad jeziora u podnóży alpejskich gór. Pierwszy wybór padł na przepiękne jezioro Como. Jednogłośnie stwierdziliśmy, że przyjechać do Mediolanu i nie zobaczyć Como to jak nie przyjechać w ogóle. Miasteczko Bellagio powala na kolana (dostaliśmy się tam promem).









Widoki po drodze już powalały, dodatkowo krystalicznie czysta woda i powietrze, a wkoło tyle zieleni, że zrekompensowało nam to trzy dni spędzone w betonowym Mediolanie.




















Nie obyło się bez obowiązkowej pasty nad samym jeziorem :-)





















Kolejnego dnia wybraliśmy się zaś nad jezioro Garda, które polecam Wam dużo bardziej jeśli zależy Wam na ciepłej wodzie i miejscach idealnych na kąpiel (nad Como też się kąpaliśmy jednak woda dużą zimniejsza i mniejsza ilość otwartych zejść do wody). Dodatkowo zwiedziliśmy promem okoliczne wyspy co również zobaczycie szerzej na filmie.











Ostatnim punktem wycieczki w dniu wylotu była wizyta w Bergamo - bagaże zostawiliśmy w przechowalni na przeciwko lotniska i dojechaliśmy tam miejskim autobusem do czego szczerze zachęcam jeśli tak jak my macie check out  z hotelu rano, a lot wieczorem. 






Na szczęście na lotnisku w Mediolanie jest trochę miejsc na małe zakupy więc w razie kiepskiej pogody można też przekoczować na lotnisku. Sam lot jest na tyle krótki, że w ogóle nie odczuwa się podróży. Cały wyjazd uważam, za bardzo udany jeśli tak jak my lubicie piękne, europejskie stolice. O tyle o ile w Mediolanie moim zdaniem wystarczy dwa, maksymalnie trzy dni na spokojne zwiedzenie miasta i wszystkich jego zabytków o tyle nad jezioro Garda i Como na pewno wrócimy na dłużej. Nie dajcie się jednak złapać na organizowane przez biura podróży wycieczki autokarowe nad wspomniane jeziora ponieważ ich koszt dochodzi nawet do 120 euro za jedno jezioro, podczas gdy na bilety kolejowe wydaliśmy w sumie ok 30/40 euro w oba dni wraz z promami i sam dojazd koleją trwał dużo krócej.






Wspomniany skrót wyjazdu z formie filmu na Youtube:




Wednesday, August 23, 2017

ZOE BAG + zestaw 25 pędzli ZOEVA - recenzja po trzech tygodniach użytkowania



Hej!

Trzy tygodnie temu zamówiłam na Minti Shop torbę ZOE BAG wraz z zestawem 25 pędzli Zoeva. Mam już trochę pędzli Zoeva jednak jak to w zestawach trafiło się kilka takich, których sama pewnie bym nie kupiła. Używam już trochę i torby i pędzli, a zatem zrecenzuję Wam wszystkie produkty.

ZOE BAG

Torba przychodzi w pięknym tekturowym pudełku, w środku jest jeszcze jedno materiałowe etui. Wykonana jest z różnych materiałów. Materiał zewnętrzny to sztuczna skóra, więc możecie być spokojne o przewożenie swoich kosmetyków w deszczu (wiele moich obserwatorek pisało, że świetnie sprawdza się po prostu jako kosmetyczka podczas podróży). Jej wymiary to 34 x 23 x 13, a przynajmniej takie wymiary są podane na stronie Minti. W rzeczywistości jednak torba ma dużo zapasowego materiału pomiędzy wszystkimi trzema przegródkami, a więc po wypchaniu kosmetykami jej szerokość się znacznie powiększa. 


(www.beautybay.com)

Odrazu zaznaczę, że model torby sprzedawany na Minti nie posiada różowych wstawek, a przynajmniej ten model razem z pędzlami. 

PRZEGRODY

Torba posiada trzy przegrody z czego każdą można śmiało przeznaczyć na konkretne rodzaje kosmetyków. Ja przykładowo dzielę je tak:
- przegroda z przeźroczystymi kosmetyczkami - drobne, luźne słoiczki takie jak sypkie pigmenty, eyelinery, pomady, tuszę do rzęs, produkty, które boję się, że mogą się skruszyć takie jak miękkie rozświetlacze etc., w tej samej przegródce trzymam drobne akcesoria takie jak nożyczki, pensety, zaciskacz do rzęs,
- przegroda wyściełana gumowym materiałem z gumkami na pędzle - świetnie sprawdza się nie tylko do trzymania pędzli ale i do trzymania kredek czy pomadek,
- przegroda z zapinanymi kieszeniami - tutaj trzymam wszelkie podkłady i pudry ponieważ ta przegroda jest najbardziej płaska i najwięcej się tam zmieści. W zapinane kieszenie wrzucam sztuczne rzęsy, korektory itp.

POJEMNOŚĆ

Jako, że mam również plecak INGLOT, który jest HIPER pojemny i w zupełności wystarcza mi na zapakowanie zestawu dla tej 1, max dwóch osób, torby tej jednak używam głównie do przewożenia dużej ilości pędzli. Mogę je wtedy bardzo rozmyślnie podzielić na pędzle małe i duże, syntetyczne i naturalne lub po prostu na zestawy tak żeby żaden z nich nie latał bez ładu i się nie niszczył. Gąbeczki i puszki wkładam wtedy w przeźroczyste kosmetyczki i wszystkie akcesoria mają swoje miejsce i nie mają kontaktu z niczym co jest brudne (w ostatniej komorze trzymam gumowe kosmetyczki na brudne pędzle i gąbki).

NA ILE OSÓB ?

Dużo osób zadało mi pytania ile kosmetyków w sumie jesteśmy zmieścić do torby. Cóż, jesteśmy w stanie zmieścić NAPRAWDĘ SPORO, jednak jak wiecie ilość kosmetyków do makijaży zależy od... makijaży. Gdybym miała ocenić ile kosmetyków i pędzli zmieszczę by wykonać makijaż wieczorowy / pełny ślubny / fotograficzny bez wiedzy jak będzie on wyglądał (a wtedy zawsze trzeba tego trochę zabrać) powiedziałabym, że torba starczy tylko na makijaż dla jednej osoby. Jednak jeśli miałabym oceniać ile makijaży typu męskiego makijażu fotograficznego lub zwykłego no make up wykonam przy użyciu kosmetyków z tej torby, powiedziałabym że bardzo dużo - wtedy zabiorę kilka palet podkładów, pare pudrów i cały zapas puszków i gąbek - a tego zmieści się SPORO. Więc na to pytanie nie ma niestety jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli tak jak ja w Waszej pracy przeważa praca z klientem indywidualnym i są to pełne makijaże, myślę że torba tak jak mi przyda Wam się jako futerał na pędzle. Ja zakładam ją wtedy na rączkę od ZUCI i mam zestaw idealny.

Cena samej torby na Minti: 199zł 

Czy moim zdaniem cena jest zasadna? TAK, ale... niepotrzebna jest taka paka i dodatkowy futerał w którym torba przychodzi, (za które na pewno dopłacamy) ponieważ i tak zaraz lądują w koszu (przynajmniej w moim przypadku, ponieważ takich futerałów mam już pełno). Jak jednak wszyscy wiemy w większości przypadków przy produktach uchodzących za ekskluzywne często dopłacamy sporo za samo opakowanie.

ZESTAW 25 PĘDZLI ZOEVA

 Jak większość z nas wie pędzle Zoeva oznaczają jakość samą w sobie. Gdy zaczynałam zarabiać jakiekolwiek pieniądze na makijażu pędzle takie jak Zoeva, Sigma czy Bdellium Tools traktowałam jako święty Gral - piękne, ale nieosiągalnie drogie by kupować je hurtowo. Teraz, kiedy mam już na tyle zestawów pędzli, że nie muszę się martwić o to czy starczy mi czystych sztuk na wszystkie klientki zyskałam trochę więcej wiedzy odnośnie tego w jakie kształty faktycznie dobrze jest inwestować. Jeśli chodzi o ten zestaw, zapewniam Was, że nie ma w nim jakichś niepotrzebnych "kopytek" czy pędzli typu "V-ka" które niby mają zmienić Twój świat o 180 stopni, a koniec końców leżą zapomniane w nieużywanej tubie... Wszystkie pędzle znajdą swoje zastosowanie, a by Was o tym zapewnić opiszę każdy pędzel i jaki ja mam na niego sposób.

PĘDZLE DUŻE I ŚREDNIE

101 - Genialny pędzel do pudru i omiatania twarzy, niesamowicie miękki i przyjemny, trzyma kształt,
103 - dobry do rozcierania konturowania na mokro, stosuję też do baz gdy nie mam wolnych płaskich,
104 - bardziej zbity odpowiednik płaskiego Flat Topu Hakuro do podkładu, przeciwniczki BB się z nim polubią, nie zostawia smug,
105 - w zamierzeniu do rozświetlacza, ja częściej do rozświetlacza używam go do pudrowania okolicy pod oczami
106 - bardziej niż do pudrowania moim zdaniem nadaje się do omiatania twarzy i wykończenia twarzy pudrami rozświetlającymi, często używam do Meteorytów Guerlain, prywatnie w domu używam jednego do pudru jednak nie wprasujecie nim tak mocno produktu jak nr 101
109 - fajny pędzel do konturowanie policzków i żuchwy
110 - używam go do baz, płynnego rozświetlacza i rozcierania mokrego konturu
122 - idealny pędzel do techniki Buffingu, ja nakładam nim róż

PĘDZLE ŚREDNIE I MAŁE

125  - również idealny do Buffingu oraz do nakładania płynnego rozświetlacza
127 - mój absolutnie ULUBIONY pędzel do konturowania na sucho, ma genialny kształt, idealnie wpasowuje się w linię włosów
142 - oryginalnie do korektora i w tymże charakterze sprawdza się najlepiej - przez BB używałam tylko tego modelu
221 - przyjemny kształt do rozcierania dużych plam cieni, nadaje się do "ostatniego" koloru na łuku
222 - bardzo dobry do konturowania nosa, pudru pod oczami oraz rozświetlacza
223 - nadaje się na dolną powiekę, do smużenia, rozcierania
226 - równie dobry do smużenia i nakładania pigmentów
227 - idealny do blendowania łuku brwiowego i nakładania rozświetlacza w mniejszych partiach
PĘDZLE DO DETALI

228 - świetny do rozcierania Cut Crease i przyciemniania załamania
230 - pędzel wielofunkcyjny, do rozcierania załamania, kreski, wystarczający drobny do akcentów, nadaje się do rozświetalania nosa i łuków
231 - dobry do dolnej powiek, akcentów, rozcierania kreski, nakładania pigmentów
233 - idelany do konturowania nosa na mokro, czyszczenia brwi
234 - jeden z moich ulubionych pędzli ZOEVA, idealny do wklepywania pigmentów i sypkich cieni
237 - idealny do dolnej powieki, rozcierania kredek i smużenia
312 - najlepszy do malowania linii wodnej i rysowania ostrych linii
317 - dobry do kresek, a jeszcze lepszy do brwi
322 - idealny do rozcierania kresek i ewentualnie malowania brwi


TRWAŁOŚĆ / HIGIENA

Jak na pędzle których używam często wszystkie pędzle, bez względu na to czy mam je trzy lata, czy trzy tygodnie podczas czyszczenia ich i dezynfekcji dają sobie bardzo dobrze radę, bez względu czy mowa o tych syntetycznych czy naturalnych. Do tej pory trafił mi się tylko jeden wadliwy model z którego wychodziło włosie. Klasyczna, czarno-srebrna seria moim zdaniem jest najlepsza i najłatwiejsza w utrzymaniu, wszelkie jasne rękojeści szybko się brudzą. Oznakowania ścierają się jednak i tak są w miarę trwałe i nie dzieje się to po miesiącu użytkowania, a po latach dezynfekcji. Oczywiście w celu utrzymania trwałego kształtu i dbałości o włosie wszystkie pędzle trzymam w osłonkach i czasem nakładam na nie odżywki.

Cena za zestaw torba plus pędzle: 820zł
Czy cena jest zasadna? TAK. Jeśli nigdy nie miałyście pędzli Zoeva z tego zestawu będziecie bardzo zadowolone i zapewniam, że będą to dobrze wydane pieniądze. Jak same widzicie po moich specyfikacjach, nie ma sztuki, która byłaby zbędna i każdemu pędzlowi znajdziecie jakąś funkcję. 

Dajcie znać co myślicie o tym zestawie jak i samych pędzlach Zoeva.

Sunday, March 26, 2017

MASTERCLASS BY MARIO / Londyn 2017 - relacja


Hej!

W poprzedni weekend byłam w Londynie na warsztatach makijażysty u światowej klasy wizażysty - Mario Dedivanovic. Na moim kanale youtube możecie już znaleźć video z relacją z tego wydarzenia oraz drugi filmik, a właściwie vlog z naszego całego wyjazdu na którym zobaczycie w skrócie jakie miejsca odwiedziliśmy. Zapraszam do oglądania!




Tuesday, March 21, 2017

Bronzer HOOLA - BENEFIT - recenzja + test na żywo




Hej!

Nie wiem jak wy, ja jednak bardzo często kieruję się recenzjami na internecie zanim zakupię jakiś kosmetyk. Tak jednak nie było tym razem, bronzer Hoola kupiłam dość impulsywnie ponieważ byłam na lotnisku, a jak wszyscy wiemy na lotnisku można złapać fajne okazje. Co prawda o tej perełce Benefitu słyszałam już wiele dobrego jednak tym razem był to pełen spontan - tym bardziej biorąc pod uwagę ilość bronzerów, które mam w pracowni.

Dla porównania na zdjęciu zobaczyć możecie jak Hoola prezentuje się w towarzystwie innych popularnych bronzerów. Po zrobieniu tego ujęcie przypomniałam sobie, że mogłam również ująć w tym zestawieniu słynną 505-tkę Inglota. Myślę, że można by ją zakwalifikować gdzieś pomiędzy Bahama Mamą, a Kobo.



Przykładowy makijaż, w którym wykonałam konturowanie wcześniej wspomnianym bronzerem.


Zapraszam Was serdecznie do obejrzenia krótkiej recenzji i testu na żywo tego produktu.


Wednesday, February 1, 2017

MAKIJAŻ STUDNIÓWKOWY inspirowany aktorką Amandą Seyfried




NOWY TUTORIAL <3 Tym razem na mojej pięknej modelce Marcie zaprezentowałam makijaż inspirowany aktorką Amandą Seyfried, który może być makijażem studniówkowym, ale zarówno makijażem wieczorowym jak i fotograficznym w klimacie strobingu  Zapraszam do oglądania i subskrybowania kanału!